Niedzielny obiad od… Aline Gerard

Zarezerwowane dla subskrybentów
Ze swoim „kochankiem od piętnastu lat” lubi spotykać się „bez rytuału” przy „złowrogim” kurczaku w azjatyckim stylu lub domowej pizzy z poprzedniego dnia.
To piękna powieść, to piękna historia… W 2020 roku Aline Gerard, belgijska twórczyni kulinarna, samodzielnie wydała swoją pierwszą książkę „ La Table d'Aline” . Sprzedała się nie w 700 egzemplarzach, jak planowano, ale w 5000. Sukces, który nie umknął uwadze wydawnictwa Hachette. Tego lata ukazał się tom II, „Alinepourquellerevienne”* : bardzo osobiste dzieło, które ponownie przemawia do czytelnika, zachęcając go do przyrządzania prostych, codziennych potraw… pachnących Włochami. Długotrwała, intymna więź łączy młodą kobietę z tym krajem, skąd pochodzi jej „kochanek od piętnastu lat” .
W niedziele para lubi spotykać się „bez rytuału” przy „łajdackim” kurczaku w stylu azjatyckim – przepis na stronie 66 – domowej pizzy z poprzedniego dnia, odgrzanej na patelni na dużym ogniu, a potem na małym. „Inspirują mnie smaki Sycylii i Bliskiego Wschodu. Bardzo lubię labneh, przyprawy… Właśnie zrobiłam olej z liści figowych”. Na deser nic skomplikowanego…
Ten artykuł jest zarezerwowany dla subskrybentów. Pozostało Ci 18% do odkrycia.
lefigaro